Reklamy w Messengerze – nowe narzędzie marketingowe

Obecnie wielu marketerów nie wyobraża sobie efektywnej reklamy bez działalności w social mediach. Naprzeciw ich oczekiwaniom wychodzi Facebook, który wprowadza nowe formy promocji. Jedną z nich jest reklama na Messengerze. Potencjał zdaje się być ogromny, jako że z tej aplikacji korzysta ponad miliard użytkowników na całym świecie. Portal już wcześniej czynił pewne przygotowania do wprowadzenia takiej reklamy – przykładowo wyłączył możliwość korzystania z Messengera na telefonie za pomocą przeglądarki.

Jak będzie wyglądać reklama na Messengerze?

Reklamy w Messengerze pojawią się na ekranie głównym, tuż pod listą ostatnich konserwacji. Pierwszymi testerami tej funkcji byli mieszkańcy Australii i Tajlandii. Przekaz reklamowy jest za każdym razem spersonalizowany, co w przypadku marketingu internetowego stało się już standardem. Facebook zapowiada, że wprowadzenie reklam na Messengera będzie odbywało się stopniowo dla każdego z krajów. Co ciekawe – ten rodzaj promocji został określony przez przedstawicieli marki jako raczej tradycyjny. Prawdziwą rewolucją było stworzenie botów, które prowadzą konwersacje z Internautami. Reklamy na Messengerze będą odsyłać użytkowników właśnie do okienka konwersacji lub bezpośrednio do strony firmowej.

Powody wprowadzenia zmian i plany na przyszłość

Facebook zapowiada, że jego działania będą coraz bardziej nastawione na reklamę i czerpane z niej zyski. Z czterech głównych platform marki, czyli sieci społecznościowej, Messengera, Instagrama i komunikatora WhatsApp, tylko w tej ostatniej nie wprowadzono jeszcze reklam. Jak wynika z ankiet przeprowadzonych przez Facebooka – ponad połowa dorosłych użytkowników Messengera kupuje chętniej produkty od marek, z którymi może skontaktować się bezpośrednio przez aplikację.

Jednak użytkownicy Facebooka powinni zachować ostrożność – może okazać się, że podejmując dialog z daną marką dajemy jej wolną rękę do wysyłania nam zaproszeń i reklam. W ten sposób narażamy się na częste otrzymywanie wiadomości sponsorowanych, które noszą znamiona spamu. Niewykluczonym, że w dalszej przyszłości Facebook wprowadzi reklamy bezpośrednio do konwersacji – wówczas jej treść wygeneruje link do reklamowanych stron. Być może wspominając znajomemu, że jesteśmy głodni, otrzymamy od razu odpowiedni odnośnik do strony pobliskiej restauracji?